Pilnie Prosimy O Pomoc Dla Doy'a - Inaczej Uśpienie! szczegóły »
Chciałabym Wam przedstawić Dojczlanda. Nie mam pojęcia, czy ten psiak ma jakiekolwiek szanse. Oto jego historia:
Chciałabym Wam przedstawić Dojczlanda. Nie mam pojęcia, czy ten psiak ma jakiekolwiek szanse. Oto jego historia: Kim jest Dojczland? Czteroletnim, skrajnie wystraszonym psiakiem. Nie wiadomo, jaką miał przeszłość, czy miał właścicieli i jakich - jedno jest natomiast pewne - nieciekawą. Mimo kilkuletniego pobytu w schronisku psiak nie zaufał ani pracownikom, ani wolontariuszom. Po wyjściu na spacer bardzo ładnie chodzi na smyczy, lecz ciągle zerka na człowieka z przerażeniem i czeka na kolejne kopnięcie, kolejne uderzenie. Kolejny ból. Siedzi sobie w boksie - z tyłu, nie atakuje ludzi, chowa się. W czym więc przeszkadza? Dlaczego widnieje nad nim widno eutanazji? Dojczland jest jednym z psów, którego psy czasem podszczypywały. Przez co wpoił sobie zasadę, że żeby coś w życiu osiągnąć trzeba o to walczyć. Zaczął podgryzać psy i sam w efekcie był gryziony. Obecnie żeby przetrwać sam czasem prowokuje bójki, kiedyś psy mogą nie wytrzymać i grupą się na niego rzucić. Ile jeszcze będziemy czekać na kolejna tragedie? Kolejne zagryzienie? Schronisko jest przepełnione, nie odmawia się pomocy żadnemu psu, każdy przypadek jest indywidualnie traktowany. Jednak nie da się wszystkiego pogodzić. Po raz kolejny doszło do zagryzienia psa. Po raz kolejny pies odchodził w męczarniach. Czasem wybiera sie to mniejsze zło ... i wybiera się między uśpieniem psa agresywnego w stosunku do innych a znalezieniem później kilku mocno pogryzionych czy wręcz zagryzionych psów. Dla wszystkich chyba jest jasne, ze się wybierze uśpienie. Wszyscy chcą dobrze, ale czasem nie da sie inaczej. Lepiej dać odejść psu godnie niż pozwolić umierać innym w męczarniach. Gdyby poświęcić mu trochę czasu i wychodzić z nim codziennie na spacerki na pewno by zaufał. Ale to wymaga czasu od któregoś z wolontariuszy lub pracownika, a skąd ten czas znaleźć, jak tyle psów do obsłużenia. Jako pracownicy schroniska jesteśmy dalecy od usypiania naszych podopiecznych, dlatego prosimy o pomoc. Psiak nie jest takim strasznym, okrutnym agresorem ? myślę, że wynika to z jego ogromnego bólu i nadziei, którą traci z każdym dniem. Miał on nawet psa-przyjaciela, ale trzeba było ich rozdzielić, ponieważ trzymając się razem doprowadzali do bójek. Dojczland potrzebuje TERAZ domu tymczasowego, ewentualnie jakiegoś hoteliku, który wiąże się jednak z kolejnymi wydatkami. Czegokolwiek - TERAZ, za parę dni może być już za późno! Prosimy o pomoc! Dlatego jeśli możesz w jakikolwiek sposób pomóc Doy?owi, czy to adopcją, której tak pragnie, której jego serduszko pragnie w głębi najbardziej na świecie, czy tymczasowym miejscem lokum, prosimy o kontakt. Liczę na to, że ma on jeszcze jakieś szanse ? : ( Kontakt w sprawie adopcji: piankaa@interia.pl 501 208 670 W sprawie domu tymczasowego: jayer@op.pl GG: 1079233
Miasto/miasta: Ruda Śląska
Utworzone: 11-02-2012, 14:59 :: Odsłony: 32
Tagi: Pilnie Prosimy O Pomoc Dla Doy'a - Inaczej Uśpienie!
|
|